
| Dziewczyna ze stali - wywiad z Laurą Vandervoort dla czasopisma Stuff Magazine | |
|
To ptak! To samolot! To Supergirl Laura Vandervoort! Smallville nigdy nie będzie takie samo.
Laura: Byłam w mojej posiadłości na obrzeżach Toronto, zgubiłam się w lesie i właśnie skręciłam sobie kostkę. Gdy znalazłam drogę do domu, zobaczyłam wiadomość od mojego agenta: „Musisz lecieć do L.A, by nakręcić ujęcia próbne”. Dostałam się tam następnego dnia, zrobiłam co swoje i czekałam tydzień. Kiedy powiedzieli mi, że dostałam rolę, poszłam do domu, spakowałam się i udałam się samolotem do Vancouver, aby zacząć kręcić. Redaktor: Tak więc zaczęłaś studiować historię Supermana? Laura: O tak! Czytałam komiksy z Supergirl, nie wiedziałam wiele ani o niej, ani o jej historii, więc jestem podekscytowana, wiedząc to wszystko teraz. Jestem nowa, ale ją już uwielbiam. Dodatkowo ta wersja Kary została stworzona na podstawie uaktualnionego, przerobionego schematu. Ta jest o wiele bardziej niecierpliwa i ma więcej twarzy niż poprzednie wersje. Redaktor: Kostium Kary jest naprawdę sexy... Laura: Cóż, Kara lubi oglądać teledyski i słuchać muzyki, więc bierze przykład ze swoich idoli – tych, których zobaczy w TV. Aktualnie nosi krótkie spodenki, ale myślę, że powoli dostosuje się do standardów Kansas. Laura: Latanie jest naprawdę odjazdowe. Laura: Pewnie moja obsesja na punkcie torebek i plecaków. Naprawdę uwielbiam torebki. Laura: To jest naprawdę pomocne w graniu scen walki, aczkolwiek Kara jest z Kryptonu i ma swoje moce, więc nie jest to zbytnią koniecznością. Laura: Kara czuje się wyrzutkiem i ja także identyfikuję się z typem odludka. W liceum byłam typem człowieka z własnym światem, zawsze czytałam książki i słuchałam muzyki, no i oczywiście ćwiczyłam karate. Kara i ja mamy tak naprawdę dużo wspólnego. Ogólnie czuje się jak 70-latka. Na przykład nie chodzę na imprezy... Laura: Jestem przygotowana i podniecona. To naprawdę zabawne, gdy fani zadają pytania, kiedy wiedzą więcej o mojej postaci niż ja sama. Laura: Chyba takie, że jesteśmy bardzo przyjacielscy i mówimy często „dziękuję”. Oczywiście, my nie jesteśmy agresywni – przez to, że jesteśmy z Kanady! Laura: Nie wszystkie – w zasadzie nie ma różnicy. To skąd jest dana dziewczyna, nie ma znaczenia jaką jest osoba! |
|
|
Autor: Kubanino |
|













