Z dniem 1.07.2011 r. Strona SmallvillePlanet weszła w skład nowopowstałego serwisu DCM 3.0 (DC Multiverse pod adresem www.dccomics.com.pl) . Obecnie przeglądasz jedynie archiwum Smallville. Jeżeli jesteś partnerem serwisu SmallvillePlanet, Twoje reklamy są wyświetlane jednocześnie na obu stronach w ramach DCM Network. Prosimy o niezwłoczny kontakt pod adresem kubanino@smallville.com.pl!
youcantranslate na gorze
Podsumowanie sezonu 7

Reżyseria:
Muzyka:
Rok produkcji:
Obsada:
 

Alfred Gough
Kevin Bassinson
2007-2008
Michael Rosenbaum,
Kristin Kreuk,
Tom Welling,
Allison Mack,
Laura Vandervoort,
John Glover,
Aaron Robert Ashmore,

 

           Długo zastanawiałem się jak podsumować sezon 7 Smallville. Do głowy przychodzi mi cytat jednego z telewizyjnych lektorów „pełen akcji i zamieszania”. Słowa lektora są trafne i to nie tylko w sensie akcji serialu, lecz w sensie całego zamieszania wokół strajku scenarzystów.


           Przez długi czas zastanawialiśmy się: „Czy sezon 7 dojdzie do końca”? „Czy zobaczymy tylko 15 odcinków”? W końcu „Czy to koniec Smallville”? Na szczęście wszystko dobrze się skończyło i doczekamy się 8 sezonu Tajemnic Smallville (może nawet 9).

 
            Przejdźmy teraz do fabuły sezonu 7, która z pewnością dostarczyła nam dużo rozrywki, śmiechu, płaczu, zaskoczenia i w końcu tego co najważniejsze w Smallville: „mitologii Supermana”. Zgodnie z zapowiedziami twórców serial zbliża się do końca, a więc do Clarka w czerwonej pelerynie. Fani Lois i Clarka już mogą zacierać ręce, gdyż relacje pomiędzy tymi dwojga zaczynają się zacieśniać. Sezon 7 był chyba jednym z najbardziej nierównych sezonów. Odcinki takie jak „Wrath”, które dostarczały wiele rozczarowań (tutaj przychodzi do głowy „Super Lana na szpilkach”) były rekompensowane poprzez lepsze epizody („Bizzaro”, „Gemini” czy „Arctic”), których jest na szczęście zdecydowanie więcej.


           Jednym z największych rozczarowań jest niedotrzymana obietnica – „Clark na pewno będzie latać w tym sezonie”. Każdy z nas z niecierpliwością czekał na 7x15, w którym to miał nastąpić ten cudowny moment. Zamiast tego dostaliśmy jedynie smutne spojrzenie Clarka, który patrzył na latającego Brainiaca (!) i Kare. Na szczęście Superman ma inne moce. Pozostając przy temacie umiejętności Clarka zadajmy sobie pytanie: „Dlaczego tak mało widzimy Kenta używającego innych mocy niż super bieg”? Zgodnie z zamierzeniami producentów Clark musi je najpierw dobrze opanować, aby używać je w ekstremalnych sytuacjach. Czy to znaczy, że CK przez długi czas będzie używał jedynie biegu?


          Wprowadzenie Kary do serialu to świetny pomysł, dlatego dziwi fakt uwięzienia jej w Strefie Widmo. Kuzynka Clarka wniosła wiele świeżości, a co za tym idzie ciekawych zwrotów akcji. Jedyne o co możemy mieć pretensje to słaby rozwój postaci Kary. Przez pierwszą połowę sezonu gwiazda Laury błyszczała, by w drugiej połowie powoli przygasać. Miejmy nadzieje, że Kara powróci z klasą w sezonie 8 (przynajmniej na 2 odcinki).


          Kolejnym wartym uwagi wątkiem jest Lana, która przez 7 lat była w centrum uwagi. Śpiączka oraz odsuniecie panny Lang od serialu jest naprawdę dobrym posunięciem. Dlaczego? Otóż Lana przez bardzo długi czas hamowała Clarka przed tym co jest mu przeznaczone – przed Lois. Osobiście jestem kibicem Clarka i Lany, jednak czas pogodzić się z faktami – Lana nie może być niczym więcej niż młodzieńczą miłością Supermana.


          Świetnym zagraniem było rozwinięcie postaci Brainiaca. Milton Fine był przez pewien czas kołem ratunkowym dla Smallville, które właśnie teraz go wykorzystało. Przebiegły, okrutny i bez serca – to prawdziwy czarny charakter w tej historii. Nie można jednak nie zauważyć bardzo dziwnego zagrania ze strony twórców, bo od kiedy to Brainiac potrafi latać? Pozostając przy czarnych charakterach musimy dostrzec kompletną przemianę Lexa. Syn zabija własnego ojca Lionela Luthora. Scena, w której Lionel spada w dół, a Lex patrzy na to ze stoickim spokojem przyprawia o dreszczyk emocji. Szkoda, że już nie zobaczymy barwnej postaci starszego Luthora, która w ostatnich 3 sezonach ewoluowała w coś więcej niż postać pierwszo planową. Nie ważne czy lubiłeś Lionela, czy nie – on po prostu budził w Tobie emocje, a to było naprawdę piękne.


           Sezon 7 niewątpliwie był jednym z przełomowych sezonów serialu. Mamy nadzieje, że sezon 8 będzie równie dobry jak jego poprzednik, a odejście kluczowych postaci sprawi, że serial zyska trochę świeżości. Czy ta sztuka uda się? Przekonamy się za rok…
 

 


By Kubanino®
©Copyright SmallvillePlanet

 

efoteczka na dole
koniec środka