Z dniem 1.07.2011 r. Strona SmallvillePlanet weszła w skład nowopowstałego serwisu DCM 3.0 (DC Multiverse pod adresem www.dccomics.com.pl) . Obecnie przeglądasz jedynie archiwum Smallville. Jeżeli jesteś partnerem serwisu SmallvillePlanet, Twoje reklamy są wyświetlane jednocześnie na obu stronach w ramach DCM Network. Prosimy o niezwłoczny kontakt pod adresem kubanino@smallville.com.pl!
Supernatural na górze
Superman: The Man of Steel


sup_manofsteel„Superman: The Man Of Steel” – taki właśnie tytuł miał nosić następny film o losach Supermana w reżyserii Bryana Singera, który miał wejść na ekrany kin w 2009 roku. Jednak po premierze obrazu „Superman Returns”, który został niezwykle chłodno odebrany przez widzów, losy dalszych ekranizacji przygód ostatniego Kryptończyka zostały zawieszone na czas nieokreślony. Główną przyczyną takiego obrotu sprawy są oczywiście pieniądze, w tym przypadku ich niewystarczająca ilość. Film Singera co prawda zwrócił koszty produkcji, ale dla producentów było to za mało, bo w dzisiejszych czasach liczy się, aby film zarobił nie tylko na siebie, ale także na ewentualny ciąg dalszy. Brak sukcesu kasowego najnowszej odsłony przygód Człowieka ze Stali pociągnął za sobą wstrzymanie prac nad sequelem i szukanie winnego. Padło na reżysera, który także oczywiście nie był bez winy, ale wszystkiego nie można zrzucić na jego barki. Gdy Singer przygotował swój film, z pewnością wielokrotnie pokazywał go producentom, a oni najwyraźniej zaakceptowali jego wizję.

Teraz to jest już jednak przeszłość, gdyż studio Worner Bros ogłosiło, że następna produkcja traktująca o losach Supermana będzie początkiem nowej serii (obraz Singera z 2006 roku uznano jako zakończenie wizji Richarda Donnera, razem tworzących trylogię), nie związanej z dotychczas powstałymi filmami. Dodatkowo wygasł kontrakt Bryana Singera ze studiem i z pewnością on nie będzie już odpowiadał za nową produkcję o eSie. Także umowa Brandona Routha, który zagrał tytułową rolę w filmie z 2006 roku, przestała być aktualna i jego także nie uświadczymy w nowej odsłonie. Na forach internetowych od razu rozpoczęły się spekulacje, jaki kształt powinien mieć nowy film. Pojawiały się opinie, że powinien być mroczniejszy, w stylu „The Dark Knight”, bo teraz tylko takie filmy zdobywają widzów.

Jedną z pierwszych osób, które oficjalnie zabrały głos w kwestii nowego filmu o Supermanie był Mark Millar, autor komiksowych opowieści, na podstawie których powstał film „Wanted: Ścigani”, „Kick-Ass”, a także twórca komiksu „Superman: Red Son” przedstawiającego alternatywną historię Człowieka ze Stali, który zostaje wychowany w duchu socjalizmu ZSRR. Millar zdradził, że ma pomysł na nową filmową trylogię poświęconą przybyszowi z planety Krypton. Millar stwierdził, że chciałby, aby była to ośmiogodzinna opowieść podzielona na trzy części i zbudowana w sposób podobny do serii „Ojciec Chrzestny”. „Chcę rozpocząć opowieść na planecie Krypton tysiące lat temu i zakończyć na Ziemi, na której Superman został ostatnią żywą istotą, gdzie słońce zmienia kolor na czerwony i staje się supernową, a nasz bohater traci wszystkie swoje moce. Trylogia opowie o całym życiu Supermana, tak jak stopniowo poznawaliśmy historię Michaela Corleone, tak z tych filmów dowiemy się jak wszystko się zaczęło, jak doszło do tego, że Superman jest tym kim jest i do czego go to doprowadziło” - powiedział Millar. Oprócz wizji Millara zaczęły pojawiać się także pogłoski o zatrudnieniu braci Larry’ego i Andy’ego Wachowskich, twórców trylogii „Matrix”. Oprócz nich wymienia się także Jamesa McTeigue'a („V jak Vendetta”, „Ninja Assassin”).

Do tego wszystkiego dochodzi także kwestia prawnego sporu spadkobierców Jerry’ego Siegela i Joe Schustera z Time Warner, właścicielem DC Comics. Wedle ostatniego wyroku Sądu Federalnego spadkobiercy twórców Supermana obejmą w niedalekiej przyszłości wszelkie prawa do wizerunku planety Krypton, Kal-Ela i jego rodziców, wybuchu planety Krypton oraz wystrzelenia statku młodego Supermana, a także jego lądowania na Ziemi, czyli wszystkiego, co znajdowało się w pierwszych numerach Action Comics, w którym pojawił się Człowiek ze Stali. A stanie się to faktem najpóźniej w 2013 roku. Oznacza to ni mniej ni więcej, iż ewentualne użycie któregoś z powyższych elementów będzie się wiązało z tym, że najpierw będzie trzeba uzyskać zgodę ze strony potomków Schustera i Siegela. Oczywiście pojawia się tutaj kwestia pieniędzy, które będzie trzeba wyłożyć już za samo użycie motywów z mitologii Supermana. W tej sytuacji możliwych jest wiele scenariuszy wydarzeń. Najbardziej prawdopodobny z nich zakłada, że studiu WB uda się dojść do porozumienia ze spadkobiercami twórców Supermana, którzy nie będą czynić przeszkód i nie będą ingerować w origin Człowieka ze Stali, a jego samego będzie można nadal podziwiać na kartach komiksów i ekranach telewizyjnych czy kinowych.

 

 

By Bartosh ®

Korekta: Matrix Luthor ®

 

 

DCM wspołpraca
koniec środka