
| Superman: The Man of Steel | |
|
Teraz to jest już jednak przeszłość, gdyż studio Worner Bros ogłosiło, że następna produkcja traktująca o losach Supermana będzie początkiem nowej serii (obraz Singera z 2006 roku uznano jako zakończenie wizji Richarda Donnera, razem tworzących trylogię), nie związanej z dotychczas powstałymi filmami. Dodatkowo wygasł kontrakt Bryana Singera ze studiem i z pewnością on nie będzie już odpowiadał za nową produkcję o eSie. Także umowa Brandona Routha, który zagrał tytułową rolę w filmie z 2006 roku, przestała być aktualna i jego także nie uświadczymy w nowej odsłonie. Na forach internetowych od razu rozpoczęły się spekulacje, jaki kształt powinien mieć nowy film. Pojawiały się opinie, że powinien być mroczniejszy, w stylu „The Dark Knight”, bo teraz tylko takie filmy zdobywają widzów. Jedną z pierwszych osób, które oficjalnie zabrały głos w kwestii nowego filmu o Supermanie był Mark Millar, autor komiksowych opowieści, na podstawie których powstał film „Wanted: Ścigani”, „Kick-Ass”, a także twórca komiksu „Superman: Red Son” przedstawiającego alternatywną historię Człowieka ze Stali, który zostaje wychowany w duchu socjalizmu ZSRR. Millar zdradził, że ma pomysł na nową filmową trylogię poświęconą przybyszowi z planety Krypton. Millar stwierdził, że chciałby, aby była to ośmiogodzinna opowieść podzielona na trzy części i zbudowana w sposób podobny do serii „Ojciec Chrzestny”. „Chcę rozpocząć opowieść na planecie Krypton tysiące lat temu i zakończyć na Ziemi, na której Superman został ostatnią żywą istotą, gdzie słońce zmienia kolor na czerwony i staje się supernową, a nasz bohater traci wszystkie swoje moce. Trylogia opowie o całym życiu Supermana, tak jak stopniowo poznawaliśmy historię Michaela Corleone, tak z tych filmów dowiemy się jak wszystko się zaczęło, jak doszło do tego, że Superman jest tym kim jest i do czego go to doprowadziło” - powiedział Millar. Oprócz wizji Millara zaczęły pojawiać się także pogłoski o zatrudnieniu braci Larry’ego i Andy’ego Wachowskich, twórców trylogii „Matrix”. Oprócz nich wymienia się także Jamesa McTeigue'a („V jak Vendetta”, „Ninja Assassin”). Do tego wszystkiego dochodzi także kwestia prawnego sporu spadkobierców Jerry’ego Siegela i Joe Schustera z Time Warner, właścicielem DC Comics. Wedle ostatniego wyroku Sądu Federalnego spadkobiercy twórców Supermana obejmą w niedalekiej przyszłości wszelkie prawa do wizerunku planety Krypton, Kal-Ela i jego rodziców, wybuchu planety Krypton oraz wystrzelenia statku młodego Supermana, a także jego lądowania na Ziemi, czyli wszystkiego, co znajdowało się w pierwszych numerach Action Comics, w którym pojawił się Człowiek ze Stali. A stanie się to faktem najpóźniej w 2013 roku. Oznacza to ni mniej ni więcej, iż ewentualne użycie któregoś z powyższych elementów będzie się wiązało z tym, że najpierw będzie trzeba uzyskać zgodę ze strony potomków Schustera i Siegela. Oczywiście pojawia się tutaj kwestia pieniędzy, które będzie trzeba wyłożyć już za samo użycie motywów z mitologii Supermana. W tej sytuacji możliwych jest wiele scenariuszy wydarzeń. Najbardziej prawdopodobny z nich zakłada, że studiu WB uda się dojść do porozumienia ze spadkobiercami twórców Supermana, którzy nie będą czynić przeszkód i nie będą ingerować w origin Człowieka ze Stali, a jego samego będzie można nadal podziwiać na kartach komiksów i ekranach telewizyjnych czy kinowych.
By Bartosh ® Korekta: Matrix Luthor ®
|
|













